Lukrecja anyżkowa

Przeplatająca się ostra, szczypiąca język korzenna nuta i rozlewająca się po kubkach smakowych przyjemna słodkość to cechy, którymi wyróżnia się lukrecja anyżkowa. Cukierki w takiej postaci polecane są szczególnie amatorom ziołowych specjałów. Znajdująca się w szykownych pojemniczkach czarna słodycz, łączy w sobie moc dwóch wartościowych roślin, które znane są od tysiącleci ze względu na sprzyjające zdrowiu właściwości i walory eteryczne.

Ziołowa słodycz 

Miłośnicy lukrecji nazywają ją czarnym złotem Północy, bo to w tamtych rejonach ta słodycz ma największe grono miłośników. Nie tylko mieszkańcy krajów nordyckich wielbią charakterystyczny smak tych frykasów. Koneserzy z całego świata doceniają nietypową formę pastylek, które nie tylko ciekawie smakują, ale też wzmagają witalność organizmu. Spożywane są  jako smaczna, specyficzna przegryzka, ale też cukierki, które ratują gardło, pomagają zapobiegać i zwalczać pojawiające się infekcje, działają przeciwwirusowo i antybakteryjnie, a także w większej ilości mogą zastąpić kawę, bo podnoszą ciśnienie. 

Ten rodzaj słodyczy może być podjadany bezkarnie. Mimo że lukrecja jest bardzo słodka, kilkadziesiąt razy słodsza od zwykłego cukru, nie podnosi poziomu glukozy, wzmaga wytwarzanie soków żołądkowych i nie przyczynia się do tycia. Dodatkowy atrybut stanowi fakt, że w przeciwieństwie do innych, standardowych słodyczy, nie powoduje próchnicy zębów. Zawarte w niej związki niwelują bakterie w jamie ustnej, dbając o szkliwo i dziąsła, zapobiegają również paradontozie. 

Anyżkowe wzmocnienie

Połączenie ekstraktu anyżkowego dodatkowo wzmacnia doznania smakowe, ale też wspomaga prozdrowotne właściwości lukrecji. Anyżek nazywany jest również przyprawą z biedrzeńca. Pochodzi z Azji mniejszej i terenów Morza Śródziemnego. Jest niezwykle aromatyczny, ponieważ składa się w ponad 90% z olejków eterycznych. Zawarty w nim anetol odpowiada za specyficzny, słodkawy smak, który wśród amatorów tego typu delicji, powoduje przyjemne doznania.