LUKRECJA Z KATOWICKIEGO SCHRONISKA

Bardzo kochamy lukrecję, ale także bardzo kochamy zwierzęta i ich los nigdy nie był nam obojętny.

W Katowicach działa Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt. Daje schronienie pieskom i kotkom, które straciły dom albo nigdy go nie miały.

Ze schroniskiem współpracuje Fundacja Przystanek Schronisko, w której wspaniała drużyna wolontariuszy działa na rzecz zwierząt.

https://www.facebook.com/przystanek.schronisko

Wolontariusze pielęgnują zwierzęta, szkolą, wyprowadzają na spacerki, po prostu oddają czas i serce swoim podopiecznym. Dają im swoje towarzystwo, dobre słowo i miły gest. Organizują domy tymczasowe i szukają domów na zawsze. A zwierząt wciąż przybywa.

Na początku listopada 2020r. do schroniska trafiła Lukrecja – wspaniała sunia, o której pani Kasia Romaniuk z Fundacji pisze tak:

„Nasza Lukrecja to chodząca (no dobra, może raczej człapiąca) słodycz! A jednak jeśli życie jest jak pudełko czekoladek, tej uroczej kuleczce trafiają się teraz same deserowe, gorzkie pralinki. Niemłoda, delikatna sunia wylądowała nagle za kratami, w schroniskowym boksie, do którego pasuje jak… lukrecja do psiej karmy! Nie skarży się jednak, siedzi w nim cichutko i czeka. Gdy tylko ma okazję opuścić to niezbyt miłe miejsce i wyjść choć na krótki, powolny spacer, w jej oczkach zapala się iskierka nadziei, Lukrecja mobilizuje wszystkie swoje siły, by maksymalnie wykorzystać ten czas. Co prawda figura zbliżona do nadziewanego pączka nie ułatwia jej zadania, sunia szybko się męczy, widać jednak, że docenia każdą chwilę spędzoną w towarzystwie człowieka. Wobec dwunożnych Lukrecja to piesek w typie „do rany przyłóż” – grzeczna, miła, spokojna, nienachalna, bez cienia sprzeciwu znosi podnoszenie, pielęgnację. Z kolei czworonogi mogłyby dla niej nie istnieć, więc dzielenie ciepłego kąta z innym spokojnym zwierzakiem nie powinno stanowić najmniejszego problemu. Zdrówko Lukrecji jest już lekko nadgryzione zębem czasu (sunia porusza się ostrożnie, powoli, przyda jej się diagnostyka pod kątem zwyrodnień stawów, ma także guz na boczku, jednak jego usuwanie na ten moment mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku), mimo tego nasza psia babcia nie traci chęci i radości życia. Lusia doskonale sprawdzi się jako towarzyszka starszej osoby – chętnie uda się na powolny spacer z przystankami na ploteczki z sąsiadką lub ogrzeje stopy podczas oglądania seriali. A więc jeśli wasza wciąż żwawa babcia czy ciocia, dziadek lub wujek mają słabość do słodyczy, pokażcie im tę przesłodką, naturalną Lukrecję. Bez barwników i konserwantów, 100% miłości i słodyczy!”

Dodaj komentarz